W lipcowe letnie gorące popołudnie w warszawskim kinie „Iluzjon” miało miejsce niezwykłe wydarzenie.
Oto bowiem po raz kolejny spotkały się Papugi – uczestniczki pamiętnego rejsu „Pogorią”, a pretekstem była pokaz filmu autorstwa Krzysztofa Baranowskiego zrealizowany podczas wyprawy Szlakiem Wikingów oraz premiera książki Kazimierza Robaka „Album rodzinny 2” opisując pamiętny rej (recenzja książki: http://wodnapolska.pl/wspomnienie-niezwyklego-rejsu/). Papugami nazwano młode uczestniczki rejsu, które nie dostały się na rejs „Pogorii” dookoła Afryki z 1983 roku, wówczas to bowiem podczas eliminacji sprawnościowych wszystkie czołowe miejsca zajęli chłopcy i to oni, nazwani Kaczorami, wzięli udział w pierwszej edycji Szkoły pod Żaglami. Dziewczyny popłynęły rok później, a był to rejs niezwykły z kilku powodów; chyba po raz pierwszy w dziejach rejowy żaglowiec obsługiwały dziewczyny, do tego nastolatki, choć oczywiście wspomagane przez kadrę złożoną z panów. Po drugie, żaglowiec wybrał się w trudną podróż wiodącą przez północny Atlantyk, gdzie ani silnych wiatrów, ani też wysokiego stanu morza zazwyczaj nie brakuje. Po trzecie wreszcie, panie po dziś dzień utrzymują więź spotykając się w różnych miejscach i przy różnych okazjach. Dziś, po ponad czterdziestu latach dziewczyny wciąż mają ze sobą kontakt, a czasem spotykają się przy różnych okazjach.

Jerzy Rakowicz, zastępca kapitana podczas rejsu.
Podczas warszawskiego spotkania publiczność obejrzała film, który wszyscy widzowie komentowali jako wspaniały, oddający trudy rejsu z doskonałymi zdjęciami, a siedem pań z dawnej załogi wspominało wyprawę dzieląc się z publicznością nie tylko wspomnieniami z samej wyprawy, ale także opowiadało o znaczeniu rejsu w dalszym życiu, życiowych wyborach i korzyściach z udziału w tym niezwykłym przedsięwzięciu. Wprawdzie nie udała się próba nawiązania kontaktu z kapitanem ówczesnego rejsu, Krzysztofem Baranowskim, który aktualnie przebywa w australijskim Darwin podczas samotnego rejsu wokół świata, ale na spotkaniu byli obecni Jerzy Rakowicz, zastępca kapitana, Robert Uklański, III oficer i Stanisław Choiński, bosman.
Spotkanie odbyło się dzięki zaangażowaniu Zofii Lelakowskiej, uczestniczki rejsu, która ogrom energii i pracy wkłada w podtrzymanie więzi dawnej załogi i przygotowuje cykliczne spotkania.


fot. Marek Słodownik (prawa zastrzeżone)











